LO-STARK w Miejscu Piastowym – coś więcej niż Stacja Demontażu Pojazdów

fot. LO-STARK fot. LO-STARK

Firma LO-STARK w Miejscu Piastowym kojarzona jest przede wszystkim ze złomowaniem pojazdów i sklepem z częściami samochodowymi, jednak zakres jej działalności jest znacznie szerszy. LO-STARK ma między innymi serwis samochodów ciężarowych i dostawczych, pomoc drogową, a także swoją drużynę driftingową. Firma często udziela się charytatywnie. 

Firma LO-STARK została założona w 1991 roku. Pierwotnie zajmowała się transportem drogowym najpierw krajowym później międzynarodowym. – Na początku ojciec prowadził działalność przy naszym rodzinnym domu. Zaczął od budowania ciężarówek „STAR” – wspomina Kamil Lorenc, syn założyciela LO-STARK-u.

W 1996 roku wykupiono budynki w Miejscu Piastowym, gdzie przeniesiono siedzibę firmy. Duże wahania rynkowe w branży transportowej sprawiły, iż firma miała swoje wzloty i upadki. W międzyczasie powstał także serwis samochodów ciężarowych.

Na przełomie 2005 i 2006 roku LO-STARK otrzymał decyzję, na podstawie której mógł rozpocząć złomowanie pojazdów. Firma otrzymała także dofinansowanie ze środków unijnych, które przeznaczone zostały na rozbudowę i modernizację serwisu.

- Jeszcze w czasie, kiedy chodziłem do szkoły zaczynałem pracę w firmie przy złomowaniu, bo zawsze ciągnęło mnie do szrotów – opowiada z uśmiechem Kamil LorencNa początku pracowałem z trzema osobami, a teraz we wszystkich gałęziach firmy zatrudniamy około 65 pracowników.

Początkowo wszystkie pojazdy były demontowane ręcznie. Dopiero na przełomie 2012 i 2013 firma zakupiła paczkarkę do karoserii samochodowych, w której pojazdy są prasowane, a później przenoszone na strzępi arkę, gdzie poddawane są dalszemu procesowi recyklingu. Na początku LO-STARK złomował około 100 samochodów rocznie, natomiast na dzień dzisiejszy jest to 400-500 pojazdów miesięcznie. 

Jak wygląda proces złomowania pojazdów w Miejscu Piastowym? – Najpierw klient musi zgłosić chęć zezłomowania samochodu – odpowiada Kamil LorencWtedy dział logistyki wysyła do klienta lawetę, która odbiera samochód. Później wystawiamy wszystkie dokumenty i zaświadczenia o złomowaniu pojazdu, które są bardzo istotne, aby klient mógł w legalny sposób pozbyć się auta.

Samochód przeznaczony do złomowania trafia do stacji demontażu, gdzie otrzymuje indywidualny numer i zostaje wprowadzony do bazy danych. Później trafia na sektor, gdzie osuszane są wszystkie płyny eksploatacyjne, jak paliwa, oleje i substancje niebezpieczne. Potem zależnie od stanu samochodu może on trafić bezpośrednio do linii demontującej metale kolorowe lub jeśli auto jest w lepszym stanie skierowane zostaje na demontaż części. Następnie to, co jest niepotrzebne trafia pod prasę i jest transportowane do huty i poddawana dalszemu procesowi recyklingu. Wszystkie działania w stacji demontażu LO-STARK prowadzone są na podstawie Ustawy o ochronie środowiska i spełniają normy narzucone przez prawo.

Firma zajmuje się także sprzedażą części samochodowych. Można je zakupić w stacjonarnym sklepie, ale również internetowym www.lostark.pl  – W 2014 roku stworzyliśmy aplikację do sprzedaży części – mówi Kamil LorencZdjęcia robimy tabletami i smartfonami, aby zaoszczędzić czas. Sprzedaż internetowa przyśpieszyła rozwój firmy – w pierwszym roku magazynowano 25 tyś. elementów, a teraz na magazynach jest ich około 60 tyś.

Firma LO-STARK nie ogranicza się do działań w sektorze Recyklingu oraz Serwisu. Ma również swoją drużynę driftingową LO-STARK Drift Team, która od tego sezonu startowała w Driftingowych Mistrzostwach Polski i zajęła w klasyfikacji generalnej Klasy Challenge 6 miejsce – Zaczęliśmy jeździć dla zabawy, ale znaleźliśmy sponsorów, dzięki temu że jest to sport widowiskowy i przyciągający uwagę. Teraz robimy to bardziej na poważnie i chcemy to rozwijać – tłumaczy Kamil Lorenc, kierowca LO-STARK Drift Team.

Pierwszym samochodem drużyny z Miejsca Piastowego było trzylitrowe BMW E36. Później zbudowano dwa kolejne samochody – tym razem wybór padł na BMW E30. Zasilane są przez silniki V8 o pojemności 4 i 4.4 litra. Słabszy samochód osiąga moc 300 koni mechanicznych, natomiast mocniejszy jest wyposażony w podtlenek nitro, dzięki czemu może pochwalić się mocą około 400 KM. Ekipa LO-STARK-u ma w planach budowę kolejnego, jeszcze mocniejszego samochodu, jednak póki co nie zdradza szczegółów.

LO-STARK jest także jednym z głównych organizatorów lokalnych imprez motoryzacyjnych, takich jak SpeedLand Krosno, które miało miejsce na krośnieńskim lotnisku, a także Drift Show Series, odbywającego się w Izdebkach koło Brzozowa.

- Pomysł na zorganizowanie SpeedLand Krosno wyszedł z zakładu – śmieje się Rafał Haznar, główny organizator SpeedLand Krosno i Drift Show Series – Założyliśmy się, że nie uda się nam w Krośnie zorganizować tak dużego eventu, jaki tworzą koledzy z Summers Cars Party ze Śląska.

Zorganizowanie imprezy motoryzacyjnej wiązało się z wieloma przeciwnościami. Jednak dzięki przychylności władz miasta Krosna udało się stworzyć duży event dla mieszkańców i miłośników motoryzacji. Impreza SpeedLand Krosno to m. in. zlot samochodów modyfikowanych, zlot motocykli, strefa wystawowa dla firm, a przede wszystkim zawody driftingowe.

- Wreszcie zwykły „Kowalski” mógł zobaczyć jak wygląda profesjonalny drift – mówi organizator Rafał HaznarMieszkańcy Krosna zobaczyli, że jest to kontrolowana jazda bokiem w profesjonalnie przygotowanych samochodach, a nie katowanie auta na parkingu po nocach – dodaje.

Firma LO-STARK od dawna znana jest również z wspierania różnych akcji charytatywnych. Obecnie firma zaangażowana jest w akcję Misie Ratownisie, mającą na celu zbiórkę pluszaków dla dzieci poszkodowanych w zdarzeniach takich jak pożary lub wypadki samochodowe. LO-STARK uczestniczył również w 2016 roku w akcji Nocna Jazda Ratowników dla Strażaka. W styczniu 2018 firma chce mocniej niż zwykle włączyć się w finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Już dziś wiadomo, że na licytacji WOŚP pojawi się prawdziwy klasyk - Żuk z autografem Jurka Owsiaka. 

Niedawno powstał krótki film w którym możecie zobaczyć LO-STARK od wewnątrz (kliknij).

red. Sławomir Farbaniec fot. LO-STARK

Galeria

Skomentuj

- Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.
- Dodając komentarz akceptujesz Politykę Prywatności.
- Adres e-mail nie zostanie opublikowany.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Twój komentarz zostanie opublikowany dopiero po sprawdzeniu go przez naszych moderatorów - ma to na celu ograniczenie oczerniania i obrażania innych osób.

1 komentarz

  • Iks

    napisane przez Iks

    niedziela, 10 grudzień 2017 12:26

    To naprawde niesamowite. Dech normalnie zaparlo. Im jednym sie udalo kiedy wszyscy dookola padli. Prosze o wiecej wywiadow i informacji.