WYWIADY Krosno112 / Piotr Przytocki: Wspólnie tworzymy lepsze Krosno

fot. Krosno112.pl fot. Krosno112.pl

"Wspólnie tworzymy lepsze Krosno. Chcemy żyć w atrakcyjnym otoczeniu wśród zieleni, z zadbanymi terenami rekreacyjnymi i czystym powietrzem" to przewodnie motto programu Komitetu Wyborczego Samorządne Krosno Piotra Przytockiego na najbliższe 5 lat. W imieniu Krośnian zapytaliśmy Przytockiego o sprawy, które nie do końca zostały rozwiązane w kończącej się czteroletniej kadencji.

Krosno112: Panie prezydencie, kończy się Pana 4 kadencja. Wiele poważnych inwestycji zmieniło Krosno. Czy poniesione koszty nie są za wysokie? Jak wygląda zadłużenie miasta?
Piotr Przytocki: Na koniec 2018 r. wysokość zadłużenia może osiągnąć 220 mln zł. Czy to jest dużo? Biorąc skalę inwestycji na przestrzeni lat to nie. Majątek Miasta Krosna przez 16 lat mojej prezydentury wzrósł z kwoty 357 mln zł w 2002 r. do wartości około 1mld 100mln zł, dzięki inwestycjom. Corocznie spłacamy około 24-30 mln zł zobowiązań kredytowych, czyli hipotetycznie, gdyby nie było dalszych inwestycji, obecne zadłużenie spłacilibyśmy w ciągu ok. 7-9 lat. Inwestycje, które powstały przez te lata pobudziły rozwój miasta, są przysłowiowym kołem zamachowym. Przykładowo, nowe uzbrojone tereny przyciągnęły nowe zewnętrzne inwestycje, dały zatrudnienie, czyli przyniosły Miastu dodatkowe dochody podatkowe. Podobnie jest z przygotowaniem terenów pod wielkopowierzchniowe obiekty handlowe. Przebudowana droga DK28 wraz z kanalizacją deszczową, offset inwestorów w postaci nowych dróg, przyspieszyły decyzje zagranicznego podmiotu do zainwestowania przy ul Bieszczadzkiej 30 mln Euro. Powstało tu ok. 500 miejsc pracy, a coroczne dochody podatkowe miasta wzrosły o 1 mln zł. Nie wspomnę o codziennym zainteresowaniu Krosnem przez turystów odwiedzających CDS (rocznie jest ich ok. 50 tys.) Każdy z nich zostawia w mieście swoje pieniądze. Część z nich nocuje. Budownictwo czynszowe i nowe miejsca pracy (jest ich w Krośnie łącznie 35 tys.) zahamowały wyludnianie się miasta. Inwestycje w obiekty edukacyjne i wysoki poziom nauczania przyciągają sporą liczbę uczniów spoza miasta, nawet z Jasła. Przysparza to miastu subwencji oświatowej, ale co najważniejsze pozwala mimo niżu demograficznego na zatrudnianie nauczycieli. To wszystko ma wpływ na wzrost dochodów podatkowych miasta, który w 2018 r. wyniesie blisko 14 mln zł. Dzieje się to pomimo nie zwiększania stawek podatku od nieruchomości. To co się dzieje w naszej strefie inwestycyjnej napawa optymizmem. Liczymy, że po uruchomieniu nowych biznesów przybędzie w mieście do 1000 trwałych, dobrze płatnych miejsc pracy. Budujemy więc stabilną bazę podatkową, bez której nie wypracowalibyśmy wysokiej nadwyżki operacyjnej*, czyli kwot warunkujących wypłacalność Miasta.

*wg. Min Fin. Różnica między dochodami bieżącymi a wydatkami bieżącymi określona jest jako wynik bieżący, który w przypadku osiągania wartości dodatnich stanowi nadwyżkę operacyjną. Im wyższa jest wartość nadwyżki operacyjnej, tym większa jest możliwość realizacji przez jednostkę samorządu terytorialnego nowych przedsięwzięć majątkowych, zarówno bezpośrednio, przeznaczając tę kwotę na inwestycje lub pośrednio, spłacając wcześniej zaciągnięte zobowiązania na cele inwestycyjne (przyp. red.)

Panie prezydencie, problem gospodarki komunalnej wywołuje dyskusje, czy jest on właściwie zorganizowany i prowadzony? Sprawy śmieci, wody i ścieków oraz ciepła są bardzo ważne dla mieszkańców.
Gospodarką komunalną w mieście zajmuje się spółka komunalna MPGK sp. z o.o. Struktura tego podmiotu i sposób zarządzania poszczególnymi dziedzinami pozwala przejrzyście ocenić każdą działalność. Poszczególne zakłady mają strukturę oddziałową i wydzieloną księgowość. Jedynie MKS i Remondis-Kroeko są spółkami zależnymi od MPGK. Struktura holdingowa pozwala na optymalne zarządzanie kosztami i kreować godziwy zysk. Spółka komunalne nie może być typowym biznesem, gdyż jest na usługach swoich mieszkańców.

Co z przykrymi odorami z wysypiska na ZUO?
Zakład Unieszkodliwiania Odpadów powstał dzięki dotacji z UE program PHARE w 2005 r. Przyjęte rozwiązania techniczne spełniały ówczesne wymogi ochrony środowiska. ZUO wówczas uchroniło Krosno od katastrofy ekologicznej, gdyż powstające przez inwestycją odcieki pośmieciowe nie były wychwytywane i neutralizowane. Po ponad 10 latach eksploatacji zakładu nowe przepisy prawa dotyczące odpadów zmieniły praktycznie wszystko. Odpady biologiczne nie mogą być składowane na składowisku razem ze zmieszanymi, wprowadzane są nowe, wyższe wskaźniki odzysku odpadów. W perspektywie kilku lat na składowisku może być deponowany tylko balast, a reszta musi być przetworzona i zagospodarowana. Pojawiają się w tym okresie (wchodzenia w życie nowych przepisów) w okolicy ZUO uciążliwe odory. Potrzebne więc są nowe inwestycje Po analizach eksperci zaproponowali rozwiązania, które spełnią wymogi mieszkańców, czyli wszystkie procesy przetwarzania odpadów będą prowadzone w pełni hermetycznie. Pozyskano na to dotację z UE w wys. 35 mln zł (50% wart. inwestycji). Oddziaływanie odorowe zniknie i zwiększy się skuteczność odzysku odpadów przeznaczonych do recycklingu. Mieszkańcy będą zadowoleni, a miasto uniknie nieuchronnych kar, bo wypełni obowiązki narzucone nowym prawem.

Dlaczego śmieci są wożone do Krosna z okolicznych gmin?
Powstanie ZUO, a potem jego modernizacja nie byłyby możliwe bez dotacji z UE, a wymogiem jej otrzymania było zabezpieczenie zagospodarowania odpadów dla gmin, które znajdują się w tzw. południowym regionie odpadowym, zgodnie z Wojewódzkim Planem Gospodarki Odpadowej (WPGO). Dlatego Miasto zawarło porozumienia międzygminne z gminami z regionu aż do 2030 r. by wypełnić warunki otrzymania tej dotacji z UE.

Czy można było zrezygnować z modernizacji ZUO?
Skrajną nieodpowiedzialnością byłoby zrezygnowanie z modernizacji zakładu. Na gminach bowiem ciąży obowiązek zorganizowania w sposób właściwy gospodarki odpadami, w tym do tworzenia i utrzymania oraz eksploatacji regionalnych instalacji przetwarzania odpadów (RIPOK). ZUO w Krośnie jest właśnie RIPOK-iem.

Co byłoby, gdyby w Krośnie nie było tej instalacji o tym statusie?
Proszę spojrzeć na Jasło i inne miasta w Polsce, gdzie problem właściwego zagospodarowania odpadów jest do dzisiaj nie rozwiązany i wywołuje duże problemy. Najlepsze co można było zrobić w Krośnie to samodzielnie utrzymać RIPOK, pozyskać sporą 35 mln dotację z UE (obniża ona naliczanie amortyzacji od nowo powstałego majątku), mieć zabezpieczone optymalne ilości odpadów do przetworzenia (gwarancja trwałości projektu), by koszt jednostkowy pracy ZUO był jak najniższy, a ostre wymogi UE spełnione. Nie wyobrażam sobie by w przypadku rezygnacji z modernizacji ZUO zdecydować o spisaniu w straty przestarzałego majątku (o wartości OK. 30 MLN ZŁ)

Jak wyglądają ceny wody i ścieków w porównaniu z innymi miastami w regionie?
Ceny za wodę i ścieki są na jednym z najniższych w regionie pomimo wykonanych wielomilionowych inwestycji modernizujących zarówno ujęcie wody pitnej w Sieniawie, jak też oczyszczalnię ścieków w Krośnie. Łączna cena wody i ścieków brutto w Krośnie wynosi 8,53 zł/m3, w Sanoku 11,96 zł, Dębicy 9,26 zł, Jaśle 8,49 zł, Rzeszowie 8,87 zł.

Czy system produkcji ciepła w Krośnie jest optymalny?
Elektrociepłownia w Krośnie należy do grona najlepszych ciepłowni w Polsce. Jest to ocena ekspertów zewnętrznych z Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. Dlaczego tak jest? Nasz system ciepłowniczy posiada status „Efektywnego systemu ciepłowniczego” (10% ciepłowni w Polsce posiada ten status) co jest warunkiem pozyskania dotacji UE na inwestycje modernizujące poszczególne elementy systemu, w zakresie wytwarzania i dystrybucji ciepła. Dzięki zrealizowaniu bloku energetycznego opalanego biomasą możemy produkować w skojarzeniu energię cieplną i elektryczną. Dzięki tej inwestycji spadło zużycie węgla o połowę, a tym samym zmniejszyła się emisja CO2, pyłów, siarki, związków azotu, czy benzoalfapirenu. Zainstalowaliśmy skuteczne systemy oczyszczania spalin i spełniamy wymogi emisyjne przewidziane na 2025 r. Dzięki tym efektom nie musimy jak dotychczas kupować ani jednego prawa do emisji CO2 (cena za emisję 1t CO2 wynosi 21 EURO, przy spaleniu 2t węgla). Ceny za 1t węgla ciągle rosną, dlatego postanowiliśmy wybudować kolejny kocioł biomasowy i uzyskaliśmy dotację z UE w wys. ok. 3,321 mln zł. Dzięki temu spadnie ilość spalanego węgla z 7,5 tys. Mg do 2 tys. Mg, a ilość spalanej biomasy wzrośnie z 22 tys. Mg do 35 tys. Mg. Oszczędzamy też na przesyle ciepła, stale modernizując sieć kanałową na rury preizolowane. W ten sposób zbudujemy wkrótce niskoemisyjną sieć ciepłowniczą w całym mieście.

Co z cenami?
Są niższe niż średnia w województwie podkarpackim i takich miastach jak Sanok, Rzeszów, Tarnobrzeg czy Dębica. To najważniejsza informacja dla mieszkańców Krosna.

W ostatnich latach Miasto wydało duże kwoty na zakup terenów byłego lotniska Iwonicz i zmodernizowanie lotniska w Krośnie. Jaka jest perspektywa tych inwestycji?
Te dwie inwestycje są długofalowe i nie można spodziewać się szybkich efektów. Lotnisko w Krośnie ma to co jest niezbędne by się rozwijało, zarówno w szkoleniu, jak i w małym ruchu lotniczym. Jak te plany mogą wyglądać opisuje tzw. Master Plan lotniska. Chciałbym bardzo, aby zaplanowane efekty były jak najszybciej zrealizowane, bo to warunkuje dalsze inwestowanie w lotnisko w Krośnie. Aby tak się stało lotniskiem w mieniu miasta zarządza spółka celowa. Z kolei teren byłego lotniska Iwonicz to wizja zarówno rozwoju nowych terenów inwestycyjnych, jak też wybudowania szybkiego skomunikowania Krosna z węzłem Iskrzynia, na planowanej ekspresówce S 19. Jest zadanie ważne dla dalszego dynamicznego rozwoju miasta i ułatwienia mieszkańcom szybkiego dotarcia do Rzeszowa

Mieszkańcy ul. Zielonej pytają czy przy ich ulicy powstaną bloki TBS-u?
Tereny przy nowo wybudowanej ul. Zielonej są idealne do niewysokiej zabudowy, więc bloki TBS-u nie powstaną. Zamiarem jednego z lokalnych developerów jest wybudowanie tam kameralnego osiedla domów wielorodzinnych (1 lub 2 klatkowych) wkomponowanych w zbocze terenu, łącznie ok. 40 mieszkań. Projekt nazywa się Zielone Osiedle i pewnie będzie wzbudzał zainteresowanie młodych rodzin. Jak zwykle w terenie, gdzie nie ma gęstej zabudowy willowej nowe projekty są dla obecnych mieszkańców traktowane z podejrzliwością, czy nie zakłócą im spokoju. Oglądałem dostępne wizualizacje i nie widzę takich zagrożeń.

W mieście toczy się dyskusja czy potrzebna jest Straż Miejska?
Straż miejska wypełnia inną rolę niż policja, jest wsparciem dla urzędu w egzekwowaniu prawa miejscowego i załatwianiu trudnych spraw jak np. wyłapywanie zwierząt bez opieki właściciela. W Krośnie nie jest to formacja liczna i twierdzę, że taka ilość strażników wystarczy by był porządek w mieście i by po godz. pracy urzędu mieszkaniec nie był zdany w trudnych sprawach sam na siebie. Jestem gotów na dyskusję z mieszkańcami w tym temacie.

Młodzi ludzie zakładający rodziny do tej pory mieli problem z umieszczeniem dziecka w żłobku. Czy dalej mamy ten problem w mieście?
W ostatnich dniach oddaliśmy piękny, odnowiony budynek przy Mirandola Pika 2 dla najmłodszych mieszkańców. Brakuje nam jeszcze około 40 miejsc żłobkowych. Dlatego chcemy wprowadzić dotacje dla niepublicznych żłobków, by ceny za pobyt zrównały się z tymi w żłobkach publicznych. Sądzę, że pobudzimy w ten sposób lokalną przedsiębiorczość i powstaną szybko nowe miejsca.

Ostatnie pytanie dotyczy wieku kandydatów z pańskiego KW. Dlaczego na listach kandydatów nie ma młodych ludzi?
To przesada, są i ludzie doświadczeni, i młodzi z bogatym dorobkiem. W Krośnie jest niezbyt dużo ludzi młodych zaangażowanych w działalność społeczną. Dziś młodzi pochłonięci są pracą zawodową i brakuje im czasu na bycie samorządowcem. Dlatego przeważają ludzie z bogatym dorobkiem zawodowym, a to przydaje się w pracy radnego.

red. fot. Krosno112.pl