Dukla: Rodzina apeluje o wsparcie w sprowadzeniu zwłok strażaka z Włoch

fot. pixabay.com fot. pixabay.com

Śmierć porusza każdego niezależnie od tego, czy jesteśmy na nią przygotowani czy też nie. Najgorsze jest jednak dowiadywanie się o śmierci bliskiej osoby przez telefon. Darek miał 43 lata i był strażakiem w Ochotniczej Straży Pożarnej w Dukli. Przebywając we Włoszech wypadł z balkonu na pierwszym piętrze, niestety nie przeżył.

Rodzina chce, aby spoczął w swojej rodzinnej miejscowości co wiąże się z dużymi kosztami przetransportowania jego zwłok z Włoch do kraju. Aktualnie we Włoszech trwa śledztwo w sprawie tajemniczego zgonu Darka.

Dariusz był zasłużonym strażakiem. Często wyjeżdżał na akcje i zawsze chciał pomagać innym ludziom, za co otrzymał odznaczenie "Za wysługę 25 lat służby w OSP". Nikt nie spodziewał się, że dojdzie do takiej tragedii.

Zakład pogrzebowy z Jasła podjął się przewiezienia zwłok Darka do Polski i pochowania go w rodzinnej miejscowości za sumę około 15 tysięcy złotych. Jest to duża kwota i rodzina nie jest w stanie sama uzbierać tylu pieniędzy aby zapłacić specjalny transport zwłok.

W ostatni weekend w Dukli została przeprowadzona akcja “Pomóżmy Darkowi wrócić do Dukli”, w której zebrano 2474 złote. Suma jest jednak niewystarczająca, by przewieźć zwłoki do Polski, dlatego rodzina prosi o pomoc w zebraniu pieniędzy. Strażacy już prowadzą zbiórkę między sobą, aby pochować druha nie w obcej, a ojczystej ziemi, na co każdy zasługuje.

Rodzina Darka prosi o wsparcie finansowe - nawet symboliczną kwotę, aby móc przetransportować jego ciało do Polski. Poniżej szczegółowe dane:

Numer konta: 90 8642 1096 3010 9601 7241 0001

Anna Sikora ul. 3-go maja 1/7, 38-450 Dukla

Podkarpacki Bank Spółdzielczy w Dukli

Przemysław Kandefer / red.
fot. Archiwum rodzinne