Uwaga na niedźwiedzie! W lasach krośnieńskiej RDLP żyje około 200 osobników!

fot. RDLP Krosno fot. RDLP Krosno

Nie milkną echa po ataku niedźwiedzicy na spacerującego po lesie 27-letniego mężczyznę, do którego doszło w czwartek 1 lutego około godz. 15.00 w leśnictwie Szczawne (Nadleśnictwo Lesko). Mężczyzna odniósł sporo obrażeń, zwłaszcza w obrębie twarzy, ale zdołał wezwać na pomoc znajomych, którzy go sprowadzili do wsi Szczawne. Stąd do szpitala w Krośnie zabrał go śmigłowiec LPR.

Informację o zdarzeniu pisaliśmy w artykule: Niedźwiedź zaatakował 27-latka. Ranny mężczyzna przetransportowany do szpitala w Krośnie.

- Zdarzenie miało miejsce w terenie trudno dostępnym, rzadko odwiedzanym przez ludzi i stanowiącym ostoję zwierzyny. Niedźwiedzica prowadziła dwójkę młodych, stąd jej reakcja na spotkanie z człowiekiem mogła być odruchem obronnym. W tym leśnictwie dochodziło już do bliskich spotkań z drapieżnikami, stąd na wielu wjazdach do lasu leśnicy ustawili tablice ostrzegawcze - mówi Edward Marszałek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie i dodaje - Do dramatycznych zdarzeń z niedźwiedziami dochodzi zazwyczaj wiosną, gdy zbieracze poroży ruszają w las i naruszają ostoje dzikiej zwierzyny. Liczebność niedźwiedzi w lasach krośnieńskiej RDLP szacuje się na około 200 osobników.

Leśnik radzi jak się zachować podczas spotkania z niedźwiedziem!

W ostatnich latach dochodzi do wielu spotkań człowieka z niedźwiedziem, zazwyczaj wówczas, gdy człowiek narusza niedźwiedzie terytorium. Zwłaszcza, jeśli czyni to wiosną, gdy drapieżniki są świeżo przebudzone i drażliwe. Często kończy się to obrażeniami zadanymi człowiekowi.
Wielokrotnie z tymi drapieżcami spotyka się leśniczy Kazimierz Nóżka z Nadleśnictwa Baligród. Na terenie jego leśnictwa żyje około 10 niedźwiedzi, którym leśnik nadał osobne imiona. Traktuje drapieżniki jak dobrych znajomych, ale przestrzega przed wchodzeniem im w drogę:
- W razie spotkania z niedźwiedziem nie wpadajcie w panikę, nie uciekajcie raptownie, zacznijcie głośno mówić, śpiewać czy też klaskać w dłonie. Zatrzymajcie się w miejscu, możecie też unieść ręce ponad głowę. Jeżeli niedźwiedź nie zniknie w lesie lub zaroślach wycofajcie się spokojnie - doradza doświadczony leśnik, który już wielokrotnie spotykał się z niedźwiedziami, zawsze wychodząc z tych spotkań bez szwanku. - Jeśli jest on bardzo blisko, trzeba rzucić się twarzą do ziemi i osłonić dłońmi głowę. Leżącego zazwyczaj zwierzę nie atakuje.

red.

Skomentuj

- Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.
- Dodając komentarz akceptujesz Politykę Prywatności.
- Adres e-mail nie zostanie opublikowany.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Twój komentarz zostanie opublikowany dopiero po sprawdzeniu go przez naszych moderatorów - ma to na celu ograniczenie oczerniania i obrażania innych osób.

1 komentarz

  • cynik

    napisane przez cynik

    niedziela, 04 luty 2018 14:23

    "Jeśli jest on bardzo blisko, trzeba rzucić się twarzą do ziemi i osłonić dłońmi głowę. Leżącego zazwyczaj zwierzę nie atakuje."

    Czyli jak mawiał dziadek: "zadać się jak żaba" tzn. udawać zdechłego. ;-D