Mała Marika z białaczką limfoblastyczną w potrzebie. Lek kosztuje 12 tysięcy złotych

fot. Archiwum rodzinne fot. Archiwum rodzinne

Apel o pomoc dla Mariki! 5-letnia mieszkanka Gminy Jaśliska od dwóch lat poważnie choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną, a w ostatnim czasie zdiagnozowano u niej małopłytkowość odporną na leczenie.

5-letnia Marika od dwóch lat choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Do leczenia potrzebuje drogiego leku, który nie jest refundowany. Jego koszt to 12 tysięcy złotych miesięcznie. Czasu jest niewiele bo do 10 sierpnia musi przyjąć kolejną dawkę leku. Prosimy o pomoc wszystkich, którym los małych dzieci nie jest obojętny.

Rodzice opowiadają historię Mariki w poruszającym apelu:

"Miała tylko 3 latka… Wtedy zaczęła się dramatyczna walka o jej życie. Właściwie przypadek zadecydował o tym, że dowiedzieliśmy się o raku. Co by było dzisiaj, gdyby lekarz dla świętego spokoju nie zlecił nam tych badań krwi? Przecież mówił, że wszystko jest w porządku… Gdy odebraliśmy wyniki, zaczął się horror. Zapadła straszna diagnoza - białaczka limfoblastyczna. Walczymy o naszą córeczkę, chociaż choroba nie odstępuje. Prosimy, pomóż Marice… Kolejną dawkę leku musi wziąć już 10 sierpnia! (...) Żadne słowa nie oddadzą tego, co czuje rodzic w takiej chwili. Nie powstały takie słowa, które mogłby przyjąć papier… Żaden horror nie jest taki straszny jak informacja o tym, że twoje dziecko jest śmiertelnie chore. Wydawać by się mogło, że nic gorszego nie może nas spotkać. Ale właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, że nasz nienarodzony synek przyjdzie na świat z ciężką wadą wrodzoną - ostrą stenozą… (..) Lekarze ze względu na brak rezultatów w dotychczasowym leczeniu zdecydowali o włączeniu leku Revolade, którego miesięczny koszt wynosi 12 tysięcy złotych! Niestety, lek nie jest refundowany, choć to ostatnia szansa dla Mariki…. Powód jest irracjonalny - córeczka choruje na małopłytkowość 4 miesiące, a refundacja obejmuje pacjentów leczących się ponad rok. Dla nas to niezrozumiałe, nielogiczne… Jak pacjent ma dożyć roku z diagnozą, gdy nie stać go na leczenie?! Ale to nie czas na walkę z wiatrakami. Musimy zmobilizować siły, by ratować Marikę. 13 lipca przyjęła pierwsze podanie leku. Na kolejne nas już nie stać… Żeby zdążyć z ratunkiem, do 10 sierpnia musimy zebrać choć na kolejną dawkę. Bardzo prosimy, pomóż…"

Dalsza część historii Mariki oraz możliwość wpłaty pieniędzy znajduje się tutaj: siepomaga - Marika (Kliknij)

red.