.

Felieton asp. Urszuli Rędziniak: Flames of love!

fot. Jakub Jastrzębski - Krosno112.pl fot. Jakub Jastrzębski - Krosno112.pl

W tle słychać dźwięki, podśpiewując pod nosem, w ten majowy poranek radośnie, razem z przyjaciółmi ze szkolnej ławy pojechałam na wycieczkę rowerową. Młodość otworzyła przede mną skrzydła dorosłości. Rozwiane do pasa włosy porywał wiatr, a ja pełna optymizmu myślami błądziłam nad przyszłych wydarzeń koleją. Jezioro Rokola kusiło świeżością poranka i śpiewem ptaków. Iście bawarski lanszafcik roztoczył swoje uroki przed młodzieżą i zapadł w pamięci na lata. Wówczas nie miałam nawet zielonego pojęcia, że właśnie tego roku, nim przyjdzie zima zakocham się bez pamięci. „Do zakochania jeden krok” wraz z wróżbą zielonej koniczyny zamienił się w gorące płomienie miłości.

I tak jak mi powróżyła z kart kobieta o nieznanym imieniu, mundur przeciął moją drogę przyszłości zmieniając niespodziewane ścieżkę życia. Dziwne są przypadki i zdarzenia które kreują naszą rzeczywistość. Mnie uwiódł uśmiech i taniec, a potem to już pozostało mi tylko zakochać się nie tylko w chłopaku lecz również w jego mundurze.

Dzisiaj po wielu latach, w inny majowy poranek, zimny lecz słoneczny naszła mnie refleksja, że płomienie miłości podsycane umiejętnie nie gasną i tylko od nas zależy czy ognisko będzie na tyle bogate by nie umarło zasypane przez popiół i nudę. Te spostrzeżenia od kilku dni układają mi się we wzór niebagatelny, rocznice w moim wieku coraz bardziej okrągłe, zarówno te prywatne jak i tak po prostu bliskie memu sercu, kroczą obok, dyskretnie nadając rytm życiu. Kolejna z nich ma swoje miejsce już 4 maja, a ja z pewnym sentymentem patrzę na bagaż doświadczeń dwudziestu pięciu lat Państwowej Straży Pożarnej. Związana z nią miłością życia, najpierw nieśmiało przyglądałam się jej działaniom, by z każdym dniem coraz bardziej docenić strażaków, którzy z pasją „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek” narażają własne życie. Czasami zapewne trudno zrozumieć istotę tej służby, jednak ja z pełną świadomością obserwuję przemiany, które towarzyszą tej formacji przez lata.

Czy widzieliście inny zawód, który przez ćwierć wieku rozrósł się i rozbudował swoją działalność tak aby stać się służbą od „wszystkiego”?

No właśnie, ja też nie widziałam.
Górnik jest górnikiem, nauczyciel - nauczycielem, lekarz –lekarzem, sprzedawca –sprzedawcą, a dziennikarz –dziennikarzem. Wymieniać mogę bez końca. I szanując wszystkie specjalności, ich trudność i złożoność pracy, pragnę zwrócić tylko uwagę na fakt, że w 1990 roku wyszłam za mąż za strażaka, który dzielnie gasił pożary. Dzisiaj mój staż małżeński jest dłuższy niż PSP, która obchodzi srebrne gody istnienia, a ja patrzę z podziwem jak młodzi adepci sztuki pożarniczej uczą się zasad bezpieczeństwa i niesienia pomocy w każdej dziedzinie ratownictwa. Z dumą mogę powiedzieć, że strażak to wykwalifikowany człowiek, który od pierwszy swoich dni w strażnicy musi się uczyć i nieustannie podnosić kwalifikacje. Kończyć kursy, szkoły i studia, ćwiczyć i nabierać rutyny, by potem, podczas wykonywania działań ratowniczych zawsze z pewnością profesjonalisty udzielić pomocy, tam gdzie ona jest potrzebna, w każdej chwili bez względu na rodzaj zagrożenia ratować człowieka i wszystko co jest cenne, a także bezcenne, nawet z narażeniem własnego życia.

Ile potrzeba żaru i miłości by każdego dnia walczyć z żywiołem ognia, wody, wiatru, ziemi i nieuwagi człowieka?

Bez miary, bo są to nieokiełznane pokłady pasji do straży pożarnej, czasami wyssane z mlekiem matki, a czasami po prostu do zakochania jeden krok może się przerodzić we flames of love.

Wszystkim strażakom w przeddzień święta życzę, by ten ogień pasji nigdy nie wygasł, a tym którzy decydują o losie strażaka, by nie zapominali jaki rozmiar odpowiedzialności dzisiaj spoczywa na ludziach, którzy zdecydowali się pełnić służbę w tak odpowiedzialnym i wszechstronnym zawodzie. Wszystkim, którzy spoglądają na strażaków Państwowej Straży Pożarnej ze zrozumieniem – dziękuję, a Tobie życzę byś nigdy nie potrzebował strażackiej pomocy!


Ze strażackim pozdrowieniem
asp. Urszula Rędziniak

Skomentuj

- Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.
- Dodając komentarz akceptujesz Politykę Prywatności.
- Adres e-mail nie zostanie opublikowany.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Twój komentarz zostanie opublikowany dopiero po sprawdzeniu go przez naszych moderatorów - ma to na celu ograniczenie oczerniania i obrażania innych osób.

2 komentarzy

  • Urszula

    napisane przez Urszula

    piątek, 05 maj 2017 10:41

    Dobre słowo jest dla mnie bezcenne i dodaje skrzydeł!
    Dziękuję bardzo za taki miły komentarz guda :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Ula R.

  • Lidia

    napisane przez Lidia

    czwartek, 04 maj 2017 06:49

    Kochana Pani Ulu! przepiękne słowa. Uwielbiam Pani felietony ale ten był wyjątkowy, bliski mojemu sercu. Przeczytałam go wzruszając się bardziej z każdym pochłanianym słowem.
    Życzę Pani by ten żar serca, który Panią rozgrzewa i motywuje był nieustannie podsycany miłością do pracy, życia i ludzi :)

LAKAR right

WYDARZENIA NOWE

gorąca linia

mail info

BAZA PRAWNIKOW NOWE

fotoduda

SKLEP NOWE

AKCJE CHARYTATYWNE NOWE

FELIETONY NOWE

alarmowanie

R  E  K  L  A  M  A
 

POLECAMY

OSP NA ALARM

Wasze komentarze