W ubiegłym roku w krośnieńskim szpitalu udzielono ponad 116 tysięcy porad specjalistycznych. O ponad 31 tysięcy mniej niż w 2019 roku. Również Szpitalny Oddział Ratunkowy przyjął mniej pacjentów. O ponad 10 tysięcy. W przypadku hospitalizacji – 7 tysięcy mniej.
- Ta statystyka pokazuje nastawienie społeczeństwa do pandemii koronawirusa - mówi Piotr Czerwiński, dyrektor krośnieńskiego szpitala. - Pacjenci, najprawdopodobniej z obawy, zostawali w domach.
Szef krośnieńskiej lecznicy przyznaje, że od samego początku starał się, by szpital pozostał miejscem gdzie przyjmowani są pacjenci bez koronawirusa. Nie oznacza to, że osoby zmagające się z COVID-19 nie trafiają do szpitala w Krośnie.
- Zgodnie z ostatnią decyzją wojewody, z 2 kwietnia, zapewniamy 42 łóżka covidowe - mówi Katarzyna Krygowska, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych.
10 łóżek przeznaczonych jest dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia, 12 łóżek z potwierdzonym zakażeniem na wydzielonym odcinku oddziału pulmonologii oraz 20 łóżek intensywnej terapii (w tym 8 na OIOM i 10 na wydzielonym odcinku na oddziale dziecięcym.
Od początku pandemii krośnieński szpital przyjął ok. 200 pacjentów covidowych. Niestety 50 z nich zmarło.
Piotr Czerwiński zaznacza, że coraz młodsi pacjenci, w ciężkim stanie, trafiają do szpitali ze zdiagnozowanym koronawirusem. - Myśleliśmy, że pierwsza fala będzie najtrudniejsza - mówi. - Tymczasem pierwsza fala była trudna, druga również, a ta trzecia już w tej chwili jest dramatyczna.
Szef krośnieńskiej lecznicy zaznacza, że robione jest wszystko by dostosować szpital do sytuacji, która istnieje. - Staramy się też walczyć o dobrą sytuację finansową - mówi. Dodaje, że pomimo kosztów poniesionych w związku z pandemią, przy wsparciu samorządów ubiegły rok został zakończony pozytywnie.
- Funkcjonujemy płynnie, dbamy o bezpieczeństwo pacjentów i nie ma obawy przed korzystaniem z usług szpitala, chociaż jest to ograniczone - przekonuje Piotr Czerwiński.
Tlenu nie braknie
Piotr Czerwiński odniósł się także do medialnych doniesień, dotyczących zabezpieczenia szpitali w tlen.
- Przy ul. Grodzkiej mamy trzytonowy zbiornik z tlenem, a przy ul. Korczyńskiej – jedenastotonowy - mówi. Tłumaczy, że w tej chwili, gdy łóżek covidowych jest ponad 40, dzienne zużycie tlenu to 1,5 do 2 ton. - Więc taki jedenastotonowy zbiornik wystarcza na 7 dni. A mamy zapewnienie dostawcy, że tlen będzie dowożony.
Dyrektor szpitala przyznaje jednak, że są problemy z butlami tlenowymi. - Dlatego, że ich sami nie możemy napełniać - mówi.
Radny Józef Bek był zainteresowany m.in. tym, czy przyjęcia do poradni lub na zabiegi planowe są opóźniane.
- Teraz niestety wstrzymaliśmy część przyjęć planowych - przyznaje Piotr Czerwiński. I tłumaczy, że wynika to z otwarcia odcinka covidowego, na którym dyżury pełnią anestezjolodzy.
tom