W siódmej dobie hospitalizacji Kacpra, doszło do kolejnego udaru. Stan młodego funkcjonariusza określano jako krytyczny. Lekarze przeprowadzili trepanację czaszki i wprowadzili pacjenta w śpiączkę farmakologiczną, w której pozostawał przez sześć tygodni.
Po wybudzeniu okazało się, że Kacper zmaga się z całkowitym niedowładem lewej strony ciała. Trafił na oddział rehabilitacji w Lesku, gdzie rozpoczął pierwsze etapy terapii. Lekarze podkreślają, że by odzyskał sprawność, konieczna jest specjalistyczna rehabilitacja, która potrwa co najmniej pół roku. Koszt takiego leczenia oszacowano na 170 tysięcy złotych.
Rodzina Kacpra nie jest w stanie pokryć tej kwoty samodzielnie i apeluje o pomoc.
- Dobro powraca, będziemy wdzięczni za każdą formę wsparcia – piszą rodzice 22-latka.