Do zdarzenia, którym zajmował się Dział do spraw Niewykrytych Zabójstw (tzw. Archiwum X), doszło w połowie grudnia 2000 roku. Właściciel kantoru został brutalnie pobity i okradziony. Sprawcy zaatakowali go ok. godz. 7:30, gdy szedł do pracy.
Napastników nie udało się ustalić przez ponad 20 lat. Przełom nastąpił w 2023 roku. Dzięki opublikowaniu komunikatu o powrocie śledczych do sprawy napadu, pojawiły się nowe wątki. Ustalona została marka samochodu i kierunek ucieczki sprawców napadu.
Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie wydał postanowienie o poszukiwaniu listem gończym krośnianina Krzysztofa W. Mężczyzna został zatrzymany w Niemczech.
Prokurator Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie zarzucił Krzysztofowi W. dokonanie wspólnie z innymi osobami rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu i zaboru w celu przywłaszczenia pieniędzy oraz innych przedmiotów o łącznej wartości ponad 13 tysięcy złotych.
Krzysztof W. – zdaniem prokuratury – zaplanował dokonanie rozboju wspólnie z Oleksijem M. i jeszcze jedną osobą, co do której toczy się odrębne postępowanie.
Jak wykazało śledztwo Archiwum X, napastnicy wspólnie, gwałtownie, zaatakowali Tadeusza S. Po uderzeniu metalową rurką w głowę przewrócili go na ziemię, zaczęli bić i kopać. Następnie zabrali pokrzywdzonemu teczkę z gotówką w różnej walucie, oraz inne przedmioty i dokumenty o łącznej wartości ponad 13 tysięcy złotych.
Spłoszył ich nadjeżdżający samochód nauki jazy.
Zdaniem śledczych to Oleksij M. miał w ręce metalową rurkę. Zasłaniał ją długim parasolem.
Kary bezwzględnego więzienia
W poniedziałek (31 marca) Sąd Okręgowy w Przemyślu wydał wyrok w sprawie Oleksija M. i Krzysztofa W. Uznał ich za winnych popełnionych czynów.
Jako pomysłodawcę rozboju sąd wskazał Oleksija M. Uznał też, że to on brał bezpośredni udział w pobiciu i zaborze pieniędzy. Skazał go na 4,5 roku pozbawienia wolności.
W przypadku 53-letniego Krzysztofa W. sąd zastosował niższą karę – 3 lata więzienia.
Sędzia argumentując wyrok wskazał, że krośnianin uczestniczył w etapach planowania organizacji rozboju. Jednak był kierowcą, nie uderzał Tadeusza S.
Na wymiar kary wpłynęło również przyznanie się do zarzutu Krzysztofa W. i jego wyjaśnienia.
Oskarżeni mają też zapłacić grzywnę w wysokości po 15 tysięcy złotych oraz nawiązkę na rzecz funduszu pomocy postpenitencjarnej. Oleksij M. – 20 tys. zł, Krzysztof W. – 8 tys. zł.
Wyrok jest nieprawomocny.