Agnieszka była osobą pełną radości i życzliwości. Zawsze uśmiechnięta, gotowa do pomocy innym, była oddaną żoną i matką. Pracowała ciężko, aby zapewnić rodzinie godne życie. Po jej odejściu Marek został sam z synem, mierząc się nie tylko z bólem straty, ale także z trudnościami finansowymi.
Każda forma wsparcia może pomóc im przetrwać ten trudny czas. Nawet najmniejsza darowizna jest wyrazem solidarności i pokazuje, że nie są sami. Dla Antka utrata mamy to bolesna rzeczywistość, która będzie mu towarzyszyć przez całe życie. Nie usłyszy już od niej słów otuchy, nie poczuje matczynego uścisku, nie zobaczy jej w ważnych momentach swojego dorastania.
Wspólnymi siłami możemy pomóc Markowi i Antkowi stanąć na nogi. To chwila, by pokazać, że jako społeczność potrafimy się zjednoczyć i wesprzeć tych, którzy znaleźli się w obliczu tragedii.